Odbiór, odbiór! Jeśli ktokolwiek mnie czyta to ten no… przepraszam za pozostawienie tego miejsca tak samemu sobie. Moja wina, aczkolwiek więcej od czytania i rozmyślania ostatnio działam toteż zamiast naskrobać dla was kolejną recenzję, czy przeczytać milionową książkę szwędałam się gdzieś po łąkach i lasach, robiłam octy i starałam się… Continue reading