Reklama za którą mi nie płacą (Czytnik inkbook z Legimi)

  Uwaga! Branie gazeto-bloga na poważnie grozi ciężkimi chorobami, a w przypadkach ekstremalnych śmiercią. Przed zapoznaniem się z treścią skonsultujcie z lekarzem bądź farmaceutą, czy posiadacie dystans do świata i zapoznajcie się ze znaczeniem słowa ironia. 

Czytnik e-booków z Legimi

Dziś czas na reklamę, ale żeby było zabawniej to za tę reklamę nikt mi nie zapłacił…Serio! Mogę przysiąc. Chciałabym za nią otrzymać pieniądze, albo chociaż jakieś gratisy, ale nie, nic. Statystyki na moim blogu są tak powalające, że nikt nie zechciał by nawet, abym coś zareklamowała. Ale nie ważne. Koniec użalania się nad sobą. Teraz czas na omówienie wad i zalet czytnika e-booków z Legimi, który był za złotówkę w abonamencie na 2 lata, tylko że było to jakiś rok temu. Spojrzałam na stronę Legimi i aktualnie są tam inne czytniki…

Ale nie ważne. Nie o tym chciałam.

Legimi to abonament na ebooki i im więcej płacimy tym więcej książek możemy pobrać na wirtualną półkę, a także korzystać z tego abonamentu na coraz większej liczbie urządzeń. Przy umowie na rok z abonamentem 32,99 zł/msc możemy czytać i pobierać książki bez limitu oraz czytać na 4 urządzeniach. Przy abonamencie za 39,99 zł/msc dostajemy dodatkowo dostęp do audiobooków.

Czy warto? Ile można czytać na czytniku? Ale to nie to, co papierowa książka!

Warto.

Zamknij oczy. Albo nie, bo nie będziesz mógł czytać… W każdym razie wyobraź sobie, że jesteś w ogromnej bibliotece i możesz wybrać prawie każdą książkę jaką tylko zechcesz, ale nie musisz jej oddawać po miesiącu. W dodatku nie waży dużo i możesz zabrać wszystkie książki w podróż, nie inwestując w ciężarówkę.

 

Ile można czytać? Dopóki nie wyładuje się bateria, albo nie znudzi nam się czytanie, albo póki nie przeczytamy wszystkich książek, które można pobrać…

Ostatni przykład wydaje mi się nie możliwy, a na pierwszy jest rada taka: podłączyć ładowarkę i czytać dalej.

Czytnik to nie to samo co papierowa książka?

Wiadomo, że nie. Nie pachnie papierem. Ale to chyba jedna z niewielu wad. W dodatku podejrzewam, że wkrótce wymyślą czytniki pachnące książkami. Może nawet będzie można sobie wybrać, czy wolimy zapach starych książek, czy nowych? Za to czytnik ma sporo zalet, których książka nie ma. Łatwiej zabrać go ze sobą, niektóre mają podświetlenie i można bez problemu używać ich w nocy, zrobi kawę, posprząta…

Z dwoma ostatnimi żartowałam. Za to słyszałam opinię, że papierowe książki się niewygodnie trzyma, bo są ciężkie…

Aż tak bardzo bym nie odpływała, bo lubię papierowe książki, ale na czytniku mi się czyta dużo szybciej. Nie sprawdzałam dokładnie jak szybko, ale zazwyczaj wydaje mi się, że książki, których czytanie zajęło by mi około 5-6 godzin jestem w stanie przeczytać w 3 godziny.

Ile trzyma bateria w czytniku?

To mnie zawsze zastanawia. Wydaje mi się, że to zależy ile czasu się ładuje, ile się czyta i z jakim podświetleniem. Myślę, że jeśli byśmy czytali 24 godziny to mogłoby wyjść, że starcza na jeden dzień, ale tak normalnie to ładowanie raz na tydzień, czasem na dwa wystarczy.

 

Bardzo lubię czytnik i samo Legimi. Czasem denerwuje mnie tylko, że dodają nowości po tygodniu, dwóch od premiery, albo że nie mają książek wszystkich wydawnictw. Jednak większość tego co chcę, to znajduję.