Koniec świata? #nakolanie

Miałam dzisiaj rozpocząć serię o poezji. Przygotowałam sobie nawet wiersz, od którego chciałam zacząć. A potem? Potem poszłam się wykąpać, zrobiłam sobie herbatę, weszłam na facebooka i jak już usiadłam do pisania, to stwierdziłam, że po całym dniu przerabiania różnorodnych tekstów nie mam humoru na pisanie czegoś tak podniosłego jak przemyślenia na temat poezji… Bo na jakiekolwiek rozmowy o poezji trzeba mieć specjalny humor. Nie może to być zbytnia radość, czy zachwyt nad utworem, ale nie wolno popadać też w przesadną melancholię i smutek.

Ale dziś nie o tym.

Tak siedzę sobie, a właściwie to leżę i zaczynam się zastanawiać jak to by było, gdyby jutro świat się skończył?

I chyba ułożę wam o tym krótką historyjkę.

Alicja pracuje na wysokim stanowisku w największej warszawskiej korporacji. Jedyną rzeczą, jaką robi w życiu jest praca. Od pięciu lat zapisuje się na siłownię w pobliżu, ale jeszcze nigdy tam nie trafiła. Od zawsze marzy jej się, żeby rzucić wszystko i przeżyć przygodę życia, ale postanowiła, że jej celem najpierw jest poukładanie wszystkiego; kupienie mieszkania w centrum, wyjście za mąż i takie przyziemne sprawy.

Alicja w dniu końca świata siedziałaby w swoim biurze.

Zenek jest zwyczajnym robotnikiem. Nie ma za wiele, bo nie dość, że godzinowo mało roboty, to jeszcze mało zarobków. Zenek po kilku godzinach pracy wraca do domu bardzo zmęczony i rozkłada się na kanapie, gdzie czuje się szefem, bo może zmieniać kanały na telewizorze za pomocą pilota.

Zenek podczas końca świata prawdopodobnie wahałby się między transmisją z TVN a Polsatu.

Ale jest też inna grupa ludzi. Nazwijmy ich Ludźmi przez wielkie L.

To są ci ludzie, którzy zamiast przegapić koniec świata będą na niego gotowi.

Którzy będą szczęśliwi, bo parę dni wcześniej odhaczyli ostatni punkt na swojej „Wielkiej Liście Marzeń”.

Którzy zrobili wszystko, co chciałoby się zrobić wiedząc o perspektywie końca świata

i zamiast ukrywać się przed nim

spojrzą mu prosto w twarz

i powiedzą

że żyło im się  fajnie

 

Dodaj komentarz