„Make your bed” – recenzja

Motywacja, Make your bed to właśnie książka z tej kategorii – motywacyjnych. Ma wszystko, co powinna mieć taka książka. Gościa, który jest kimś, chwytliwy tytuł i nie jest za długa. A także jest ciekawa na tyle, że da się ją czytać. I storytelling nawet jest! Czego chcieć więcej…

I dlatego „Make your bed” wybrałam, aby dodać i sobie i wam trochę pozytywnej energii.

Więc może parę powodów dla których warto przeczytać tę książkę?

Po pierwsze dlatego, że powinniśmy ścielić łóżko… A kto z was rano ścieli łóżko? Ja przyznam szczerze, że nigdy tego nie robię, a jest nawet taki cytat, że „kto nie ścieli łóżka, ten cały dzień żyje tylko po to, by do niego wrócić” i dzięki tej książce zrozumiałam jaki to błąd… I chociaż muszę jeszcze się postarać, by wypracować taki nawyk to przynajmniej zrozumiałam „jakie to ma znaczenie”.

Po drugie kto z was nie chciałby poczuć się jak żołnierz seals? Znaczy, wiadomo nie każdy by chciał być żołnierzem sił specjalnych. Ale poczuć się jakby było się na takim szkoleniu to coś niesamowitego, przerażającego i dostarczającego całego mnóstwo emocji i lekcji. Lekcji życiowych, które chociaż to nie my przeżyliśmy to myślę, że na długo można je zapamiętać.

Po trzecie motywacja i proste rady, bez zbędnego lania wody. Wszystko konkretnie. Jest wstęp, jest rada, są historię, które tłumaczą nam działanie tej zasady, która pojawia się na początku. I na końcu podsumowanie. Nie ma w tej książce nic nie potrzebnego. Każde słowo ma jakieś znaczenie. Bardzo mi się to spodobało, bo im więcej książek czytam tym więcej dostrzegam wszędzie pisania na siłę jak najwięcej niepotrzebnych słów.

 

  • Katarzyna Pirch

    Zgadzam się! Świetna książka