Wściekły pisarz cz.3

Wściekły pisarz cz. 3 to opowiadania o często zdenerwowanym pisarzu. Żeby wiedzieć o co chodzi najpierw należy przeczytać cz.1 i cz.2

Jeny, czemu ty Andrzej zawsze wpakujesz się w jakiś szajs? Nie możesz normalnie siedzieć w domu, pić whiskey i pisać powieści?! Przecież udawało ci się przez ostatnie dwa lata i nawet pieniądze jakieś były… Czy naprawdę musiałeś wszystko spaprać?! – mówił sam do siebie siedząc w pustym pokoju. Siedział tu już od miesiąca i wiedział co go czeka i kiedy. Ale jego twórczy mózg zaczął się w końcu nudzić, bo ile można siedzieć w jednym miejscu…

– Dzień dobry, pani szefowo! – Powiedział z ogromnym uśmiechem na twarzy.

– Dobry, dobry. Chcesz wiedzieć co dziś robimy?

– Oczywiście!

– Wyjdziesz z tego domu. Jedziesz ze mną i pomożesz mi wybrać sukienkę. Cieszysz się?

– Ależ oczywiście, proszę pani. Miło, że ufa mi pani na tyle byśmy mogli razem wyjść.

I to była jego okazja. Nie mógł jej nie wykorzystać. Musiał uciec.

— 5 godzin później —-

Udało ci się uciec, geniuszu! Gdzie teraz się podziejesz?! – znów gadał sam ze sobą. Szedł przed siebie. Bał się co może się stać jak się zatrzyma, bądź odwróci. Jego ucieczka była najprostsza na świecie. Powiedział, że idzie do łazienki i wyszedł. A potem wsiadł w autobus i wysiadł na końcu, potem do pociągu, aż w końcu jest gdzieś tak daleko że nikt by go tu nie szukał i idzie przed siebie. Jest pełen lęku, bo przecież nie ma nic ze sobą. Nie wie do kogo może się zgłosić po pomoc, bo przecież większość z nich myśli że jest martwy i narobił by im niezłego bajzlu w głowie jakby powiedział co się stało…